Kancelaria parafialna

poniedziałek - piątek:

     godz. 15.30 - 16.30

     oraz dodatkowo

poniedziałek i piątek:

     godz. 18.00 - 19.00

Abp Józef Feliks Gawlina 

- biskup polowy czasu pokoju i wojny -

  Jednym z generałów formujących postawy żołnierzy Wojska Polskiego, a potem Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie był biskup polowy Józef Gawlina. Podczas pierwszej wojny światowej – szeregowiec armii pruskiej, podczas drugiej – generał dywizji. Biskup polowy, o którym mówiono, że jest „bardziej polowy niż biskupi”.

  Urodził się 18 listopada 1892 r. w Strzybniku, w powiecie rybnickim. Po ukończeniu tam szkoły ludowej rozpoczął naukę w gimnazjum w Raciborzu. Należał wówczas do nielegalnych uczniowskich kół naukowych, w których Polacy doskonalili język i zgłębiali historię Polski. W 1914 r. Gawlina rozpoczął studia teologiczne we Wrocławiu. W kwietniu 1915 r. został jednak zmobilizowany do cesarskiej armii niemieckiej oraz wysłany na front do Francji, gdzie w listopadzie został ranny. Gawlinę odesłano do Wrocławia, gdzie pełnił służbę w garnizonie wrocławskim oraz kontynuował studia teologiczne. Został powołany na front bliskowschodni we wrześniu 1917 r. Dostał się do niewoli brytyjskiej. Do Wrocławia powrócił w listopadzie 1919 r., gdzie ukończył przerwane wojną studia teologiczno-filozoficzne.

  Dnia 19 czerwca 1921 r. otrzymał święcenia kapłańskie z rąk biskupa wrocławskiego kard. Adolfa Bertrama i rozpoczął posługę w polskiej części Górnego Śląska. Najpierw  w parafii Dębieńsko, później w parafii Tychy, a następnie przeniósł się do Katowic (został sekretarzem generalnym nowo powstałej Kurii Biskupiej w Katowicach). Prowadził Akcję Katolicką i redagował dwa tygodniki katolickie: „Gościa Niedzielnego” i „Samstagsbote”. Kiedy w 1926 r. Episkopat Polski założył w Warszawie Katolicką Agencję Prasową, Gawlinie została powierzona jej organizacja. Od papieża Piusa XI otrzymał godność prałata. W 1930 r. powrócił na Śląsk, aby objąć parafię św. Barbary w Królewskiej Hucie (Chorzów).

   Objęcie urzędu biskupa polowego

  W 1931 roku podczas nabożeństwa pogrzebowego ministra Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego Sławomira Czerwińskiego celebrujący je biskup polowy Stanisław Gall popełnił nietakt i impertynencję wobec prezydenta RP, nie dołączając do konduktu. Minister Czerwiński był kalwinem i na wiarę katolicką przeszedł na łożu śmierci. Wobec odmowy przeproszenia głowy państwa minister spraw wojskowych, marszałek Józef Piłsudski zażądał ustąpienia biskupa polowego ze stanowiska. Ten jednak odmówił. Doszło do poważnego kryzysu, ale jak przystało na Piłsudskiego, rozwiązał on problem niekonwencjonalnie, mianowicie … bijąc sługi boże po kieszeni. Nakazał bowiem wstrzymać wypłatę poborów dla całego stanu osobowego Kurii Polowej bez udzielania komukolwiek jakichkolwiek wyjaśnień. W efekcie po kilku dniach nuncjusz papieski wyraził zgodę na odwołanie z wojska ks. bp. Galla. Marszałek podczas rozmowy w cztery oczy z nuncjuszem wyjaśnił powody odwołania biskupa i uzgodnił, że strona kościelna wysunie kandydatury na wakujące stanowisko, do których on się ustosunkuje. Po kilku podejściach padło nazwisko proboszcza z Królewskiej Huty, ks. prałata Józefa Gawliny, byłego szeregowca armii pruskiej. I ten właśnie kandydat zyskał akceptację marszałka. Informację o przewidywanym „ruchu kadrowym” zakomunikował proboszczowi osobiście szef Gabinetu Ministra Spraw Wojskowych, ppłk dypl. Adam Korwin-Sokołowski. Ksiądz „wydawał się być bardzo przejęty i wzruszony”. 7 lutego 1933 roku przyszły biskup polowy stawił się w gabinecie marszałka, który poinformował go: „ponieważ nie wyraziłem zastrzeżeń do osoby księdza, więc ksiądz przyjdzie do wojska na biskupa polowego. […] ksiądz pracuje u mnie, ale technicznie z moim szefem gabinetu, a to dlatego, by ksiądz nie trafiał tam, gdzie niczego nie zgubił i po kątach mi nie chodził. […] Czeka księdza duża robota, bo w tym dziale wojska mam duży bezład i nieporządek nie mający sobie równego w innej części wojska. […]”. Dnia 15 lutego 1933 r. został mianowany biskupem polowym Wojska Polskiego. Sakra biskupia ks. Gawliny odbyła się w jego parafii w Królewskiej Hucie, gdzie przyjął ją z rąk prymasa kardynała Augusta Hlonda. Marszałek Piłsudski wyznaczył delegację wojska z gen. Sosnkowskim na czele oraz asystę wojskową z 75 Pułku Piechoty. Urząd Biskupa Polowego objął po złożeniu przysięgi wojskowej na Zamku Królewskim w Warszawie 29 marca 1933 r. Gawlina otrzymał jednocześnie stopień generała dywizji WP. 

   Biskup polowy - bardziej polowy niż biskupi

  Bp Gawlina zreformował Kurię Polową, powołując wielu młodych, wartościowych i ideowych księży na kapelanów. Jeździł po najodleglejszych pułkach i poligonach. Nie bez powodu powiadano żartobliwie o Gawlinie, że jest bardziej polowy niż biskupi. Wobec ówczesnych rządzących nie grzeszył serwilizmem. Był jedynym biskupem z Warszawy obecnym na pogrzebie Wojciecha Korfantego,  jednego z przeciwników obozu rządowego. Oficerowie broni pancernej byli mu wdzięczni za dotarcie w ich imieniu do marszałka Śmigłego-Rydza i przedstawienie faktycznego stanu broni pancernej oraz sposobów zaradzenia temu. Ponieważ nie mogli dać biskupowi raportu na piśmie, musiał się wszystkich danych nauczyć na pamięć.

   Biskup przyciąga bomby

  Od wybuchu wojny o biskupie żartowano, że przyciąga niemieckie bomby niczym magnes. We wrześniu 1939 roku zanotował: „Jechaliśmy nocą wśród kolumn wojskowych. Wszędzie ataki lotnicze. Podczas wyjazdu z Warszawy byłem pięciokrotnie bombardowany. […] Przez Zamość, Hrubieszów, Włodzimierz Wołyński do Łucka. Wzdłuż drogi naloty niemieckie. W Łucku w sobotę, niedzielę i poniedziałek (9–11 września) w pałacu biskupim. W niedzielę i poniedziałek silne naloty bombowców. W poniedziałek o 16 podczas nalotu 18 bombowców zostałem lekko ranny w twarz i ramię. […] Wzdłuż dalszej drogi trafialiśmy akurat zawsze na naloty, mianowicie w Wiśniowcu, Zbarażu, Skałacie, wzdłuż granicy sowieckiej aż do Kopyczyniec. […] Zaniepokoił nas fakt, że w sobotę (16 września) po południu nie było żadnego nalotu”. Kilka lat później, w lutym 1944 roku w bombardowanym notorycznie Londynie biskup polowy wraz z o. Józefem Bocheńskim wkręcali ks. bp. Karola Radońskiego z Polskiej Misji Katolickiej, dużego tchórza. Bp Gawlina zaczynał: „Czuję coś, jak gdyby miał być dzisiaj nalot”, co potwierdzał o. Bocheński: „Jestem pewien, że Ekscelencja ma rację i to będzie ciężki nalot”. Na takie dictum bp Radoński dostojnie i szybko znikał w piwnicy. Podczas służby we Włoszech rolę ponurego proroka wziął na siebie kierowca biskupa, plut. Strzelecki. Co jakiś czas wieczorem stwierdzał: „Księże biskupie, dziś będzie nalot”. „A niby dlaczego?”. „Bo ksiądz biskup przyjechał”.

  Dnia 18 września 1939 r. bp Gawlina wraz z rządem przekroczył granicę rumuńską. 5 października duchowny przybył do Rzymu, gdzie złożył papieżowi Piusowi XII m.in. „Opis pogańskich metod walki wroga”. Papież 12 października odnowił jurysdykcję Gawliny dla wszystkich żołnierzy polskich. Po odnowieniu jurysdykcji duchowny udał się do Francji, a po przyjeździe do Paryża 18 października ponownie podjął obowiązki Biskupa Polowego organizujących się Polskich Sił Zbrojnych. Na mocy dekretu Prezydenta Rzeczypospolitej Władysława Raczkiewicza z 21 grudnia 1939 r. został mianowany członkiem I Rady Narodowej RP, w której pozostał aż do jej rozwiązania 3 września 1941 r. Po klęsce Francji przedostał się do Wielkiej Brytanii, gdzie pełnił swój urząd od 25 czerwca 1940 r. 

   Pierwszy biskup w Sowietach

  Dnia 19 kwietnia 1942 roku bp Gawlina rozpoczął trzymiesięczną wizytację Armii Polskiej na Wschodzie formowanej w Związku Socjalistycznych Republik Rad. Była to ciągła podróż od jednego polskiego obozu do drugiego oraz prowadzona bez przerwy praca duszpasterska wśród wygnańców, wyświęcanie kleryków czy wybierzmowanie około 5,5 tys. żołnierzy i junaków. Spotkał się wtedy z inicjatywami i zabiegami, aby np. sformować pułki złożone z Żydów czy z Ukraińców. Gdy do biskupa polowego Józefa Gawliny zwrócił się sufragan lwowski Iwan Buczko, by utworzyć dla grekokatolików osobne pułki, ten mu odrzekł, że „wojsko uznaje pułki piechoty, artylerii, czołgów itp., a nie pułki łacińskie, greckokatolickie i żydowskie”.Bp Gawlina był jedynym biskupem polowym, który w czasie wojny żył naprawdę w polu, tak jak głosił to jego tytuł, podczas gdy inni biskupi polowi siedzieli w stolicach i na front przyjeżdżali jedynie okazyjnie.

  Już w Iraku zauważono, że biskup wyprzedza epokę, w której żyje. Oficer łącznikowy przy 5 Wileńskiej Brygadzie Piechoty por. Felicjan Pawlak (uciekinier z Oflagu VIII B Silberberg) zanotował w swoim dzienniku pod datą 16 marca 1943 roku: „Pomysły biskupa o tworzeniu Legii kobiecej, by umożliwić kobiecie Polce dotarcie z bronią w ręku do ojczyzny”.

  Od 28 marca 1944 roku wizytował po kolei wszystkie oddziały 2 Korpusu. W każdym oddziale było kazanie, często msza św., bierzmowanie itp. Rozwiązywał również zwykłe problemy, z którymi zwracali się do niego kapelani. Jedną z takich interwencji opisał o. Adam Studziński. Przed bitwą o Monte Cassino zawezwał kilku księży z baz wojskowych położonych na zapleczu. Jeden z nich, znany z wyolbrzymiania problemów, chciał załatwić jakąś swoją sprawę u bp. Gawliny, urzędującego wtedy w namiocie polowym. Ten, zajęty problemami związanymi z przygotowaniem do natarcia, ale świadom braku wystarczającej liczby kapelanów, polecił o. Bocheńskiemu: „Idź, załatw go!”. O. Bocheński wypadł więc z namiotu i ostro zapytał księdza: „Z czym ksiądz przychodzi?!”. Ksiądz spostrzegł, że o. Bocheński ma przy pasie rewolwer dużego kalibru, zakręcił się na pięcie i zniknął. Pożalił się potem świadkowi zajścia, o. Studzińskiemu: „To ja idę do biskupa, jako ksiądz diecezjalny, jak do swojego ojca, a biskup wysyła przeciw mnie mnicha z naganem!”. A o. Bocheński nosił broń, jak wyjaśniał, dla ewentualnej obrony biskupa...

  W bitwie o Monte Cassino biskup wziął udział, będąc na stanowisku kapelana w Sanitarnym Ośrodku Ewakuacyjnym (SOE) – małym, 200-łóżkowym szpitalu rozwiniętym na bezpośrednim zapleczu frontu. Oprócz posługi w SOE biskup codziennie wizytował pod ogniem wysunięte punkty opatrunkowe (WPO) i czołówki chirurgiczne. O. Bocheński opisywał: „Dwa jeepy sadzą po drodze w dymie i ryku z wyboju na wybój, jak konie. Na skrzyżowaniu żandarm w białych rękawiczkach wskazuje drogę, jakby pełnił służbę w wielkim mieście. Dostrzegłszy twarz biskupa salutuje z wyrafinowaną prostotą, jak to tylko nasi żandarmi potrafią. Ostrzał. Na WPO dostrzegli nadjeżdżające jeepy i podnoszą alarm. Lekarze, sanitariusze i kapelan, zarośnięci, czarni od dymu i niewyspani wybiegają z punktu na powitanie. […]”. Wymagał wiele od siebie, miał prawo wymagać od podwładnych. 

  Podczas walk o Monte Casino przyniesiono dwóch rannych żołnierzy. Jeden był w polskim mundurze, drugi w niemieckim. Polski żołnierz, lekko ranny, opiekował się troskliwie ciężko poszkodowanym Niemcem. Mimo wszystko Niemiec po pół godzinie umarł; Polak zaś okropnie płakał. Gdy Gawlina zapytał go o powód tak wielkiego żalu, wyznał: „To był mój brat”. Obydwaj byli Ślązakami, a losy wojenne rzuciły ich na przeciwległe fronty. Po walkach pod maryjnym miastem Loreto we Włoszech, w polskim lazarecie leżał ranny niemiecki lotnik. Skarżył się przed biskupem Gawliną, że jest gorzej traktowany niż Polacy. Na pytanie, dlaczego rzucał bomby na bazylikę NMP w Loreto, odpowiedział, że wykonał tylko rozkazy. „Befehl ist Befehl”. Wtedy jeden z rannych żołnierzy ze Śląska skoczył na niego: „Ja ci dam befehl, pieronie! Nawet moją ranną nogę ci daruję, ale żeś kościół Matki Boskiej zbombardował, tego ci nie daruję! Tyś befehl wykonał, czy nie wiesz, kanalio, że nie wolno wszystkich rozkazów wykonywać? Od czego ty jesteś człowiekiem?” Biskup wkroczył, żeby nie doszło do rękoczynów.

   Opiekun emigracji

  Po zakończeniu działań wojennych w Europie w dniu 5 czerwca 1945 r. został mianowany ordynariuszem Polaków przebywających w Niemczech. Urząd biskupa polowego Polskich Sił Zbrojnych sprawował do 1947 roku – został wówczas zdemobilizowany. W tym samym roku założył w Rzymie Instytut Wydawniczy „Hosianum”, a także zorganizował Centralny Ośrodek Emigracji Polskiej i Polski Instytut Historyczny. W 1949 został opiekunem emigracji na całym świecie, a w 1952 roku Pius XII mianował go arcybiskupem. Abp Gawlina przewodniczył Światowemu Komitetowi Obchodów Tysiąclecia Chrztu w Polsce. Brał również udział w tworzeniu polskich misji katolickich w Argentynie, Brazylii, Chile, Australii, Tanzanii, RPA, Danii, Hiszpanii, Luksemburgu, Szwajcarii, Holandii oraz Szwecji. W czasie Soboru Watykańskiego II był sekretarzem Komisji ds. Biskupów i Diecezji. 

  Zmarł 21 września 1964 r. w Rzymie. Uroczystości pogrzebowe odbyły się 24 września 1964 r. w Bazylice św. Wawrzyńca, obok centralnego cmentarza rzymskiego na Campo Verano, gdzie pierwotnie przeniesiono doczesne szczątki duchownego. Na pogrzeb przybyło wielu duchownych, ambasadorów, polityków oraz przedstawiciele polskich władz emigracyjnych. Mszę św. odprawił Prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński. Przemówienia, mówiące o zasługach i życiu arcybiskupa Gawliny, wygłosili bp Hubert Bednorz i bp Carli, natomiast bp Antoni Baraniak odczytał telegram kondolencyjny papieża Pawła VI. Ostatecznie abp Gawlina spoczął 8 kwietnia 1965 r. na poświęconym przez siebie Polskim Cmentarzu Wojennym na Monte Cassino. Była to jego wola. Jego działalność została uhonorowana wieloma odznaczeniami, m.in. krzyżem Virtuti Militari, Krzyżem Monte Cassino, angielskim „Commander of British Empire”, włoską komandorią z gwiazdami, wielkim krzyżem maltańskim.

  W 2006 roku na rynku w Raciborzu odsłonięto pomnik biskupa polowego Wojska Polskiego, biskupa-tułacza Józefa Gawliny. Biskup trzyma w jednej ręce krzyż, a w drugiej kartę z swoimi słowami: „Nie o to chodzi, jak życie sobie ułożyć, lecz dlaczego żyć warto”. Pod pomnikiem wmurowano urnę z ziemią spod Monte Cassino. 

Opracowano m .in. na podstawie:

ppłk Andrzej Łydka, www.polska-zbrojna.pl

Uroczystość konsekracji Biskupa Polowego WP Józefa Gawliny w parafii św. Barbary w Królewskiej Hucie (obecnie dzielnica Chorzowa) - 19 III 1933.

Powitanie podczas ingresu bp. Józefa Gawliny przed wejściem do katedry przez gen. bryg. Czesława Jarnuszkiewicza - Warszawa 9 IV 1933 / Fot.: NAC

Święto Kawalerii w Krakowie z okazji 250 rocznicy Odsieczy Wiedeńskiej. Marszałek Józef Piłsudski w towarzystwie generałów oraz biskupa polowego WP Józefa Gawliny - Kraków 6 X 1933 / Fot.: NAC

Kondukt pogrzebowy marszałka Józefa Piłsudskiego na ulicach Krakowa. Widoczni m.in.: biskup polowy Józef Gawlina (2. z prawej) i ks. arcybiskup Adam Sapieha (na prawo za biskupem Gawliną) - 18 V 1935 / Fot.: NAC

Uroczystości związane z poświęceniem kolumn sanitarnych warszawskiego oddziału PCK Moment poświęcenia samochodów Fiat 621L przez biskupa Józefa Gawlinę - Warszawa 21 III 1937 / Fot.: NAC

Ceremonia wręczenia sztandarów oddziałom artylerii OK Kraków i Przemyśl na krakowskich błoniach - 29 V 1938 / Fot.: NAC

Wizyta biskupa polowego Wojska Polskiego Józefa Gawliny (w środku) w 9 kompanii 1 Brygady Strzelców w St Andrews - Szkocja 1942 / Fot.: NAC

Gen. Władysław Sikorski w czasie inspekcji w Szkole Junaków w Iraku. Stoją od prawej: trzeci gen. bryg. biskup polowy Wojska Polskiego Józef Gawlina, gen. Sikorski, por. mar. Ponikiewski, adiutant Naczelnego Wodza.

Uroczystości pogrzebowe gen. Władysława Sikorskiego na cmentarzu w Newark - 16 VII 1943 / Fot.: NAC

Msza polowa po śmierci gen. Sikorskiego. Mszę odprawia gen. biskup polowy Józef Gawlina - Bliski Wschód 1943 / Źródło: kolekcja prywatna prof. Zbigniewa Wawra

Msza polowa po śmierci gen. Sikorskiego. Mszę odprawia gen. biskup polowy Józef Gawlina - Bliski Wschód 1943 / Źródło: kolekcja prywatna prof. Zbigniewa Wawra

Biskup polowy Józef Gawlina z gen. Nikodemem Sulikiem - dowódcą 5 Kresowej Dywizji Piechoty - Włochy 1944 / Źródło: kolekcja prywatna prof. Zbigniewa Wawra.

Wizyta dowództwa II Korpusu w Watykanie - 20 VI 1944. w pierwszym rzędzie w środku, w mundurze, gen. Władysław Anders, obok niego po lewej gen. Michał Karaszewicz-Tokarzewski i biskup polowy Józef Gawlina.

Pomnik abpa J. Gawliny w Raciborzu / Fot.: www.silesia.edu.p

Dzisiaj jest

środa,
25 maja 2022

(145. dzień roku)

Święta

Środa, VI Tydzień Wielkanocny
Rok C, II
Dzień Powszedni albo wsp. św. Bedy Czcigodnego, prezb. i dr Kościoła albo wsp. św. Grzegorza VII, papieża albo wsp. św. Marii Magdaleny de Pazzi, dziewicy

Msze Święte

poniedziałek - sobota:

     godz. 17.00

niedziela:

     godz.   9.30, 11.00, 19.30

Wyszukiwanie
Licznik
Liczba wyświetleń strony:
707