Kancelaria parafialna

poniedziałek - piątek:

     godz. 15.30 - 16.30

     oraz dodatkowo

poniedziałek i piątek:

     godz. 18.00 - 19.00

 Laudetur Jesus Christus !

foto. Jerzy Hlades

Transmisja online z Jasnej Góry

Informacja o godzinach nabożeństw -

Ewangelia dnia i rozważanie:

Czy kobieta jest człowiekiem ?

 

    Ja nie mam wątpliwości, ale...

   Głośno ostatnio  o absurdach dotyczących ogłoszeń o pracę. Mają być neutralne płciowo. Inaczej – do ukarania. I to finansowo bolesnego. „Cztery osoby pancerne i psiecko” – przerobił ktoś w tym duchu tytuł znanego filmu. Wojujące feministki się cieszą – kolejny sukces na drodze do równouprawnienia. Phi, dopóki mężczyźni, żyjący od kobiet średnio znacznie krócej, zmuszeni będą pracować pięć lat (!) dłużej niż kobiety, o żadnych równych prawach nie ma mowy. No ale tego owe panie jakoś widzieć nie chcą. Co nieciekawie świadczy zresztą o ich ogarnianiu rzeczywistości. Posłów, którzy za czymś takim głosowali też. Ważniejsze dla nich, żeby słowa oddawały różnice płci. Nie wiem po co. Jakoś sędziom czy kierowcom płci męskiej nie przeszkadza, że w mianowniku liczby pojedynczej są niby kobietami. Podobnie zresztą jak wszystkie „osoby”. Tak, „osoba stolarska” zamiast „stolarz” to w tej logice wskazanie, że chodzi o kobietę. Za to „człowiek”, ha, to zdecydowanie mężczyzna. I co owe panie na to? Już coś wymyśliły? Całe życie zżymałem się, kiedy ktoś żartował, że nie wiadomo, czy kobieta jest człowiekiem. Teraz, wychodzi na to, wojujące feministki owe męskie złośliwości pod adresem kobiet wspierają. Nie, nie dochodzimy w ten sposób do absurdu: my w tym absurdzie jesteśmy już wytaplani, wytarzani i skąpani. Głupiej już nie można. 

   Tak, wiem: język, którego człowiek (i człowieka) używa, kształtuje świadomość. I o przebudowę świadomości tu chodzi. Problem używanego przez ludzi języka, w znaczenie szerszej perspektywie poruszył niedawno w swoim przemówieniu do ambasadorów akredytowanych przy Stolicy Apostolskiej papież Leon XIV. „Aby podjąć dialog – mówił –  konieczne jest porozumienie co do używanych słów i pojęć. Odkrywanie na nowo znaczenia słów jest prawdopodobnie jednym z głównych wyzwań naszych czasów. Kiedy słowa tracą związek z rzeczywistością, a sama rzeczywistość staje się dyskusyjna i ostatecznie nieprzekazywalna, stajemy się jak dwie osoby – o których wspomina św. Augustyn – zmuszone do przebywania razem, nie znając języka drugiej osoby. Zauważa on – cytuję – że nawet zwierzęta nieme, choć odmiennego gatunku, łatwiej ze sobą towarzystwo zawrą, niż ci dwaj, co ludźmi są. Gdy bowiem nie można wzajemnie udzielić sobie swych myśli dla samej różności języków, nic nie pomoże nawet owo wielkie podobieństwo przyrodzone do towarzyskiego zbliżenia się ludzi; tak dalece, że milej człowiekowi z psem swoim obcować, niż z człowiekiem obcym”. I dalej: „W zawiłościach semantycznej niejednoznaczności język coraz częściej staje się bronią służącą do zwodzenia lub atakowania i obrażania oponentów. Na nowo potrzebujemy słów, żeby wyrażać jasno i klarownie jednoznaczne rzeczywistości. Tylko w ten sposób można wznowić autentyczny dialog bez nieporozumień”.

   W dalszej części swego przemówienia Papież zwrócił uwagę na konsekwencje „gmerania” przy języku i nadawaniu słowom nowych znaczeń: ograniczenie wolności słowa. Mówił: „Należy również zwrócić uwagę na paradoks polegający na tym, że osłabienie języka często odbywa się w imię samej wolności słowa. Jednak przy bliższym przyjrzeniu się sytuacji okazuje się, że jest odwrotnie, ponieważ wolność słowa i wypowiedzi jest gwarantowana właśnie przez pewność języka i fakt, że każdy termin jest zakotwiczony w prawdzie. Bolesne jest obserwowanie, jak zwłaszcza na Zachodzie przestrzeń dla prawdziwej wolności słowa gwałtownie się kurczy. Jednocześnie rozwija się nowy język w stylu „orwellowskim”, który w dążeniu do coraz większej inkluzywności ostatecznie wyklucza tych, którzy nie podporządkowują się napędzającym go ideologiom”.

   Wszystko? Nie. Działania takie powodują ograniczanie praw człowieka „począwszy od wolności sumienia” – wskazał Papież. I dalej wyjaśnił, jak ważne jest dla społeczeństw, by jednostka mogła „odmówić wykonania obowiązków prawnych lub zawodowych, które są sprzeczne z zasadami moralnymi, etycznymi lub religijnymi, głęboko zakorzenionymi w ich życiu osobistym”, czyli wyrazić tzw, sprzeciw sumienia. „Wolność ta  –  ciągnął dalej Papież –  ustanawia równowagę między interesem zbiorowym a godnością jednostki. Podkreśla również, że prawdziwie wolne społeczeństwo nie narzuca jednolitości, ale chroni różnorodność sumień, zapobiegając tendencjom autorytarnym i promując dialog etyczny, który wzbogaca tkankę społeczną”.

   Papież przeszedł potem do omawiania kwestii wolności religijnej, coraz częściej, także na Zachodzie, ograniczanej w imię różnych nowych ideologii. Kapitalne jednak co powiedział podsumowując ten wątek. Przypomnijmy: wskazując najpierw na problem jaki zaczyna się, niby niewinnie, od nadawania słowom nowych znaczeń, przez ograniczanie wolności wypowiedzi i zakazywanie sprzeciwu sumienia. A kończący się... Pozwolę sobie zacytować raz jeszcze:

   „Powyższe rozważania skłaniają mnie do przekonania, że w obecnej sytuacji mamy do czynienia ze swoistym „zwarciem” w zakresie praw człowieka. Prawo do wolności wypowiedzi, wolności sumienia, wolności religijnej, a nawet prawo do życia są ograniczane w imię innych tak zwanych nowych praw, w wyniku czego sama struktura praw człowieka traci swoją żywotność i stwarza przestrzeń dla przemocy i ucisku. Dzieje się tak, gdy każde prawo staje się autoreferencyjne, a zwłaszcza gdy traci kontakt z rzeczywistością, naturą i prawdą”.

   I o to w zasadzie w tym przebudowywaniu języka chodzi: by w imię różnych „nowoczesnych” idei pozbawić człowieka jego przyrodzonych praw. Tak, to naprawdę nowy totalitaryzm. Brońmy się przed jego wpływem, także śmiechem. Bo jeśli mu ulegniemy nie znajdziemy już argumentu, by chronić nasze podstawowe wolności.  

Andrzej Macura, wiara.info.pl

 

Dzisiaj jest

poniedziałek,
19 stycznia 2026

(19. dzień roku)

Święta

Poniedziałek, II Tydzień zwykły
Rok A, II
Wspomnienie św. Józefa Sebastiana Pelczara, biskupa

Msze Święte

poniedziałek - sobota:

     godz. 17.00

niedziela:

     godz.   9.30, 11.00, 19.30

Wyszukiwanie
Licznik
Liczba wyświetleń strony:
1354472